23 listopada 2009

Co kraj to obyczaj

Ciekawe spostrzeżenie zaobserwowane w czasie częstych podróży drogą dla rowerów wzdłuż ulicy Portowej. W pobliżu zakładów ZREMB droga rowerowa przebiega przez teren parkingu dla tirów. Zważywszy na fakt, iż ścieżka rowerowa jest w tym miejscu oddzielona od parkingu jedynie białą linią, nie jest dziwne, że czasem ktoś zatarasuje drogę rowerzystom. Biała linia nie zawsze może zostać zauważona przez kierowcę, zwłaszcza w czasie manewrowania dużą przyczepą.


Lecz zdarzają się także kierowcy, którzy mimo ciasnoty na parkingu potrafią respektować prawa rowerzystów. Poniższa fotografia przedstawia wzorcowo zaparkowaną przyczepę. Zwróćcie uwagę na jej rejestrację, a wówczas wszystko stanie się jasne.

22 listopada 2009

Gliwickie ścieżki wielofunkcyjne

Większość gliwickich rowerzystów wie, że miejskie drogi dla rowerów często potrafią pełnić wiele funkcji jednocześnie. Np. tej podstawowej mogą być parkingami, chodnikami dla pieszych, dogodnym miejscem w pasie drogowym na różnego rodzaju znaki i słupy, a także przystankiem komunikacji publicznej. Oczywiście to pewnie tylko część ich możliwości. Stąd pojawia się myśl. Budujmy więcej dróg rowerowych! Tak wielu z nas z nich korzysta ;)

Oto przykłady nierowerowego wykorzystywania dróg rowerowych:

1. Najpopularniejsze, droga dla rowerów jako miejsce parkingowe:



2. Ciągi pieszo rowerowe czyli zgodna z prawem jazda rowerem między pieszymi. Najbardziej emocjonująca na chodnikach o szerokości tak jak ten na załączonej fotografii.




3. Bywa i tak, że na drogach dla rowerów wyrasta trawa, mech, a nawet kwiatki. I tu niestety kółko się zamyka. Bowiem władze miasta w takiej sytuacji tłumaczą, że ścieżki zarastają bo nikt z nich nie korzysta.
(zarośnięta ścieżka rowerowa to mało komfortowe miejsce do jazdy więc aby zachęcić rowerzystów do korzystania z nich warto zadać o ich stan techniczny i wygląd)


4. Droga dla rowerów może pełnić także bardzo dobrze zaaranżowany przystanek komunikacji miejskiej. Notabene przystanek końcowy. Aby rowerzyści czuli komfort z jazdy na odcinku przedstawionym na zdjęciu (ulica Przemyska, teren strefy ekonomicznej) słupek ze znakiem autobusu oraz rozkładem umieszczono na szczęście tuż poza krawędzią jezdni. Dziękujemy bardzo ;)




5. Nie zapominajmy, że drogi dla rowerów to doskonałe miejsce na pionowe znaki drogowe i latarnie uliczne.

 


Jeśli posiadacie ciekawe zdjęcia przedstawiające gliwickie buble rowerowe,ślijcie proszę na adres e-mail. Za zgodą autora zostaną opublikowane na blogu.

21 listopada 2009

Wizja drogi rowerowej wzdłuż rzeki Kłodnicy

Czy Kłodnica kiedyś zmieni swe oblicze? Czy przestanie odstraszać zapachem i kolorem płynącej w niej wody? Jak każdy mieszkaniec Gliwic mam ogromną nadzieję, że tak się stanie. Mimo, iż nikt nie wie czy i kiedy nasza rzeka przestanie odstraszać, wiele razy spacerując wzdłuż jej brzegów rozmyślałem, jak fajnie byłoby utworzyć wzdłuż niej promenadę dla pieszych i rowerzystów.
W lokalnych mediach oraz w internecie pojawiły się w ostatnich miesiącach po raz kolejny pojawiły się informacje o wstępnej koncepcji budowy zbiornika “Gliwice” do bioremediacji wód rzeki Kłodnicy. To metoda, która może pomóc w oczyszczeniu zanieczyszczonej dziś rzeki. Więcej informacji o tym projekcie znaleźć można między innymi na stronie internetowej opisującej Program "Przyjazna Kłodnica", dostępnej tutaj.
Koncepcja możliwości oczyszczenia rzeki dodatkowo pobudziła moją wyobraźnię. Abstrahując czy metoda będzie skuteczna i czy znajdą się pieniądze na jej wdrożenie, chciałbym podzielić się z wami pomysłem na promenadę w centrum miasta wzdłuż rzeki Kłodnicy.
Wśród argumentów, które przemawiają za jej utworzeniem, są:
- ożywienie kulturalne obrzeży rzeki Kłodnicy na odcinku śródmiejskim, utworzenie promenady dla pieszych oraz drogi rowerowej, przyczyni się do popularyzacji wśród gliwiczan tego zakątka miasta,
- poprawa estetyki przestrzeni miejskiej,
- poprawa układu transportowego w centrum miasta dzięki nowej trasie rowerowej.

Ogromną zaletą drogi rowerowej wytyczonej wzdłuż Kłodnicy byłaby jej dostępność. W pobliżu tej trasy znajduje się wiele obiektów, które mogą być potencjalnymi punktami docelowymi dla rowerzystów. Wyobrażam sobie, że trasa rowerowa wraz z promenadą powstałaby tuż przy rzece. Niesie to ze sobą konieczność poniesienia dużych nakładów finansowych. Tam gdzie droga rowerowa i pasaż niemieściły by się tuż przy rzece wówczas ruch byłby kierowany na powierzchnię jezdni. Co ważne, istnieje możliwość wykorzystania kilku ważnych mostów nad rzeką, pod którymi przejazd można by wykorzystać do bezkolizyjnego przeprowadzenia drogi rowerowej przez ruchliwe, miejskie drogi. Mowa tu, począwszy od północy, o mostach w ciągu ulic: Okulickiego, Zwycięstwa, Dworcową oraz Częstochowską.
Takie położenie drogi rowerowej pozwalałoby połączyć rejon mostu nad rzeką Kłodnicą w ciągu ulicy Okulickiego, gdzie krzyżuje się kilka dróg rowerowych, ze ścisłym centrum miasta oraz Parkiem Chrobrego. Dodatkowo, w pobliżu ścieżki znalazłyby się: Park Chopina i Skwer Doncaster. Z drogi rowerowej mogłoby korzystać także wielu studentów, bowiem droga rowerowa zapewniałaby bardzo dogodny dojazd do obiektów Politechniki Śląskiej z północnej części miasta.
Koszt budowy pasażu i drogi rowerowej mógłby być wliczony do inwestycji związanych z poprawą stanu rzeki Kłodnicy.